Jak wyjść z długów i zacząć oszczędzać pieniądze? 6 skutecznych kroków

Długi to temat trudny i dość przykry. Żyjemy w epoce mieć, najlepiej tu i teraz i nie lubimy przyznawać się do żadnej porażki. Nie da się ukryć, że nadmierne zadłużenie to problem, który niechętnie poruszamy w rozmowach i staramy się w ogóle nim nie zajmować. Tyle że im dłużej odkładamy w czasie uświadomienie sobie naszych problemów, tym nasza sytuacja staje się trudniejsza.

 

Oblicz swoje zadłużenie

Może wydawać się to niepojęte, ale wiele osób nie do końca zdaje sobie sprawę ze swojej sytuacji finansowej. Zdarza się, że otrzymują wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej i tak naprawdę nie wiedzą, czy mają zapłacić, czy może jest to pomyłka. W takiej sytuacji, gdy faktycznie pogubiliśmy się w gąszczu umów kredytowych, warto wystąpić o informacje do Biura Informacji Kredytowej (BIK). Archiwizuje ono dane o wszelkich naszych zobowiązaniach z ostatnich pięciu lat.

Raport możemy otrzymać bezpłatnie, wystarczy, wystąpić o niego w drodze elektronicznej wypełniając formularz. Wpisujemy w nim numer PESEL, adres i (dobrze, nie do końca bezpłatnie) opłatę w wysokości symbolicznej złotówki jako przelew identyfikacyjny. W ten sposób najskuteczniej rozpoznamy stan naszego zadłużenia.

 

Sprawdź zaległości

Długi w postaci kredytów, chwilówek czy rat za zakupy to oczywiście nie koniec długów, z jakimi możesz się borykać. Równie istotne są zobowiązania w opłatach za media, dostawy usług czy czynsze. Warto sprawdzić u zarządcy nieruchomości czy w spółdzielni, czy nasze należności regulowane są na bieżąco i jak wygląda stan naszych opłat.

Nie można też przeoczyć długów rodzinnych. Zdarza się, że chcąc się ratować, pożyczamy pieniądze, a potem ich spłaty nie uznajemy za najpilniejszą. Nawet drobne kwoty potrafią doprowadzić do wielu konfliktów rodzinnych, a w procesie wychodzenia z długów wsparcie z tej strony jest nam niezbędne.

 

Policz swoje zobowiązania i dochody

Kiedy zbierzesz już wszelkie informacje, pora na policzenie swojego zadłużenia. Może się okazać, że kwota, którą zobaczysz, wyda ci się zupełnie abstrakcyjna. Najważniejsze na tym etapie to nie załamywać się i nie stwierdzać, że to na pewno się nie uda. Jeśli udało Ci się wydać, musi udać się i oddać.

Zlicz także wszystkie swoje dochody: z pracy zawodowej, umów czy dodatkowych zleceń. Wszystko to, co udaje ci się wypracować w miesiącu. Jeśli po odjęciu wydatków od dochodów coś ci zostaje i jesteś na plusie, jest bardzo dobrze. Wystarczy rozsądne stworzenie budżetu domowego, właściwe zarządzanie pieniędzmi i z czasem problem się rozwiąże. Jeśli nie i kwota miesięcznych spłat jest wyższa od dochodów, sytuacja jest trudna, ale nie niemożliwa do rozwiązania.

 

Ustal hierarchię spłat

Zakładamy, że twoja sytuacja jest zła, a dochody zbyt niskie. Mamy kilka rozwiązań. W pierwszej kolejności sprawdź, czy nie ma możliwości obniżenia kwoty zobowiązania. Skontaktuj się z wierzycielami i próbuj negocjować. W firmach windykacyjnych pracują ludzie i im naprawdę zależy, żeby pieniądze do nich wróciły. Mogą zgodzić się na rozłożenie spłat na większą liczbę rat, z tym że pamiętaj, że choćby byli najmilsi, nie zrobią tego za darmo.

Podobnie z kredytem konsolidacyjnym, czyli spięciem wszystkich zadłużeń w jeden kredyt, który spłacać będziesz dłużej, ale rata się obniży. Także tego bank nie zrobi za darmo. Konsolidacje to ostateczność, o której rozmawiamy tylko wtedy, gdy faktycznie nie zarabiasz wystarczająco, aby na bieżąco pokrywać spłaty.

 

Stwórz budżet domowy

To hasło może brzmieć dla niektórych nieco abstrakcyjnie, ale samo działanie jest bardzo proste. Na początek wystarczy zwykła kartka papieru, podzielona na dwie kolumny. Po jednej stronie wpisujesz wszystkie dochody, po drugiej wszystkie wydatki. Spisanie dochodów zazwyczaj jest proste, jeśli tylko pamiętasz, aby robić to w trybie miesięcznym. Jeśli bierzesz np. kwartalną premię, pamiętaj, że nie zasila ona twojego budżetu miesięcznego w całości, a tylko w jednej trzeciej.

Nieco trudniej spisać wydatki. Stałe, to koszty opłat za media, czynsze, przedszkola czy lekcje oraz rzecz jasna raty kredytów. Przejrzyj umowy z dostawcami, być może z niektórych np. szerokiego pakietu za kablówkę możesz zrezygnować. Poszukaj możliwości zmniejszenie abonamentów.

Nadal pozostaje natomiast trudniejsza część budżetu, czyli wydatki na coś, co kolokwialnie nazywamy życiem. To koszty jedzenia, ubrań, kosmetyków i chemii gospodarczej, prezenty, wyjścia do kina itp.

 

Policz wydatki

Zapewne nie wiesz, ile wydajesz na życie, nie umiesz wiec wypełnić rubryki wydatków bieżących. Poświęć przynajmniej tydzień na zbieranie paragonów. Teraz to nic skomplikowanego, zawsze otrzymujemy pokwitowanie za zrealizowane zakupy. Jeśli płacisz na targu za warzywa, po prostu odnotuj ten wydatek. Spokojnie przeanalizuj paragony, dzieląc zakupy na poszczególne grupy: jedzenie, chemia, kosmetyki, inne.

Zastanów się, co możesz uznać za wydatki zbędne, a co za konieczne. Trzecie jajko z niespodzianką w tygodniu, kupione przy okazji zakupów, aby uspokoić dziecko przy kasie, to nie jest wydatek niezbędny, prawda? Ale już masło tak. Z pewnością znajdziesz oszczędności już na tym etapie.

Pozostaje tylko precyzyjnie rozpisać budżet, planując, ile pieniędzy przeznaczasz na życie w poszczególnych kategoriach. Wprowadzenie ograniczeń jest konieczne, aby pozbyć się długów, a przede wszystkim nawyku życia ponad stan.

Rate this post

Author: admin

Może zainteresują Cię więcej podobnych wpisów

About the Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

shares